Przyciąga pacjentów i rezydentów

MEDICUS 12/2011

Przyciąga pacjentów i rezydentów

z dr. n. med. Ryszardem Grzywną,  p.o. ordynatora Oddziału Kardiologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana kardynała Wyszyńskiego rozmawia Jerzy Jakubowicz

• 15 lat w działalności oddziału kardiologii to cała epoka.

– Nasz oddział rozpoczął pracę 2 września 1996 r. Jego twórcą i przez 14 lat ordynatorem był dr n. med. Waldemar Rumiński, który jest naszym nauczycielem i – nie waham się powiedzieć – mistrzem. Początki były trudne, a zakres naszej działalności niezbyt szeroki. Dopiero po kilku latach, w 2001 r., uruchomiliśmy pracownię hemodynamiczną. Wtedy zaczęła się u nas era nowoczesnej kardiologii inwazyjnej. W 2002 r. rozpoczęliśmy wszczepianie stymulatorów serca.

 

• Jakie były dalsze etapy rozwoju działalności oddziału?

– Następnym krokiem było zwiększenie zakresu diagnostyki nieinwazyjnej oraz uzyskanie dostępu do wielorzędowej tomografii komputerowej. Najnowsze nasze osiągnięcie to diagnozowanie i leczenie tętniczego nadciśnienia płucnego. Jest to choroba bardzo rzadka, dotyczy ludzi młodych z chorobami tkanki łącznej oraz niektórych chorych z wrodzonymi wadami serca. Nasz ośrodek jako jedyny w województwie i jako jeden z większych ośrodków w kraju zajmuje się diagnozowaniem i leczeniem tej ciężkiej choroby naczyń płucnych, która od 2008 r. jest finansowana z programu terapeutycznego NFZ.

 

• Aby osiągnąć tak szeroki zakres wysoko specjalistycznych świadczeń, trzeba mieć odpowiednią wyszkoloną kadrę, specjalistyczny sprzęt i odpowiednią bazę łóżkową.

– Od 2 lat oddział zajmuje całe I piętro naszego szpitala. Dysponujemy 58 łóżkami, w tym mamy 12 łóżek na Oddziale Intensywnej Opieki Kardiologicznej. Mamy wykwalifikowaną kadrę 17 lekarzy: 13 posiada specjalizację z kardiologii, kolejni są w trakcie podwyższania kwalifikacji, dwie osoby mają dodatkowe specjalizacje z anestezjologii i hipertensiologii, a jedna specjalizuje się w angiologii. Aż 10 naszych lekarzy posiada tytuł doktora nauk medycznych, co – jak na ośrodek nieakademicki – warte jest podkreślenia. Nasza kadra, aparatura i baza lokalowa pozwalają nam na prowadzenie wysokospecjalistycznych pracowni: hemodynamiki i angiografii, w której wykonuje się koronarografie, zabiegi angioplastyki wieńcowej i badania hemodynamiczne; pracowni elektroterapii, gdzie są wszczepiane stymulatory, a także kardiowertery-defibrilatory; pracowni echokardiografii oraz pracowni badań czynnościowych. Rocznie hospitalizujemy blisko 3 tysiące pacjentów, wykonujemy ponad 900 angioplastyk wieńcowych, wszczepiamy 280 stymulatorów. Moglibyśmy tych zabiegów wykonywać więcej, ale ich liczba zależy od wielkości kontraktu z NFZ.

 

• Praca oddziału kardiologii to nie tylko diagnozowanie i leczenie pacjentów z chorobami układu krążenia, ale także działalność dydaktyczno-szkoleniowa i naukowa.

– Cieszymy się, że tak szeroką ławą garną się do nas do pracy rezydenci, bo to świadczy dobrze o jakości naszej pracy. Mamy obecnie 14 rezydentów z kardiologii i 8 z interny, czyli aż 22 młodych lekarzy zdobywa szlify specjalistyczne na oddziale. Przychodzą też do nas lekarze na staże cząstkowe z kardiologii, a także lekarze stażyści w ramach szkolenia podyplomowego.

Dr n. med. Waldemar Rumiński był bardzo twórczym i inspirującym szefem naszego oddziału. W ciągu 15 lat byliśmy organizatorami lub współorganizatorami 80 konferencji naukowo-szkoleniowych. Ponad 20 naszych referatów prezentowaliśmy na różnych kongresach zagranicznych, w Europie i na innych kontynentach. Z jego inicjatywy od kilkunastu lat organizowana jest corocznie konferencja naukowo-szkoleniowa „Zawał serca”, poświęcona pamięci prof. Mieczysława Kędry, lekarza, uczonego, twórcy lubelskiej szkoły kardiologii. Konferencja jest organizowana zawsze w październiku, w pierwszą sobotę po rocznicy śmierci prof. M. Kędry, którego uczniem jest dr W. Rumiński.