Skuteczniej leczyć szpiczaka

MEDICUS 12/2011

Skuteczniej leczyć szpiczaka

z prof. Andrzejem Jakubowiakiem, hematologiem z University of Michigan w USA rozmawia Anna Augustowska

 

 W czasie odbywającego się w Lublinie zjazdu Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów, spotkał się pan z hematologami działającymi w Polskiej Grupie Szpiczakowej. Efektem mają być wspólne polsko-amerykańskie badania?

– Mam taką nadzieję, chociaż pragnę zaznaczyć, że rozmowy na temat prowadzenia wspólnych badań zaczęto prowadzić już w zeszłym roku. Z inicjatywą poprowadzenia badań klinicznych nad chorobami onkologicznymi wystąpiły konkretne organizacje sponsorowane przez amerykański Narodowy Instytut Zdrowia. Ze strony polskiej zainteresowanie wykazała Polska Akademia Nauk, a także ministerstwo zdrowia. Mówiąc wprost, widzimy w polskich naukowcach ogromny potencjał intelektualny i szansę na dobrą współpracę. Nie kryję, że czując się Polakiem – tu wychowanym i wykształconym – chciałbym być katalizatorem tych zamierzeń.

 

• Na czym ta współpraca ma polegać?

– W tej chwili naszym głównym i generalnym celem jest ułatwienie prowadzenia wspólnych badań. Chcemy pomóc obu systemom zdrowotnym: polskiemu i amerykańskiemu – skuteczniej walczyć z rakiem. Aby to było możliwe, musimy współpracować: prowadzić badania międzynarodowe. Łączyć wspólne wysiłki. To oczywiste, choćby na etapie pobierania próbek rzadkich chorób. Bez współpracy międzynarodowej, pracy badawczej, prowadzonej w więcej niż jednym ośrodku, takie badania nie byłyby możliwe.

 

• Ale badania kliniczne wymagają dużych pieniędzy.

– To prawda, i pieniędzy, i dużej liczby pacjentów. Stąd konieczność wspólnej pracy. Polacy mają pacjentów, a także duży potencjał intelektualny; my możemy dać im narzędzia. Zaproponowałem badania dotyczące leczenia szpiczaka, w których będzie używany bardzo nowoczesny i bardzo efektywny sposób leczenia z zastosowaniem leków, które są niedostępne w Polsce, a którymi dysponujemy w USA. Z tego też powodu zainteresowanie takim badaniem w Polsce może być większe niż w Ameryce. W czasie naszego spotkania w Lublinie Polacy wyrazili chęć współpracy i zainteresowanie tym badaniem.

 

• Na czym będzie polegało?

– Pacjenci ze szpiczakiem dostaną nowoczesne leki, a naukowcy będą szukać odpowiedzi na bardzo ważne naukowe pytanie: jak skuteczniej leczyć szpiczaka? Konkretnie skupimy się na szukaniu odpowiedzi na pytanie, czy leczenie początkowe jest skuteczniejsze, kiedy podamy choremu leczenie wg schematu, obejmującego trzy czy cztery leki? W ciągu ostatnich dwóch lat Włosi i Francuzi badali schematy dwu- i trzyskładnikowe. Ostatecznie wykazali, że bardziej skuteczny jest schemat 3-składnikowy. Czyli dobry początek leczenia przekłada się na dłuższą remisję, a to w sposób oczywisty poprawia jakość życia pacjenta. Jeśli remisja trwa od 4 do 5 lat, a nie rok czy dwa, to znaczy, że zastosowane leczenie wydłuża życie!

 

• Kiedy badania będą mogły ruszyć?

– Zainteresowanie jest bardzo duże. Obie strony: i amerykańska, i polska chcą, aby ruszyły jak najszybciej. Musi być jednak załatwionych wiele formalności. Musi być przede wszystkim powołana jednostka prawna, która jest warunkiem uruchomienia wszelkich procedur związanych z rozpoczęciem tych badań. Daliśmy sobie na to rok, bo badanie musi ruszyć w ciągu roku. Dobrze by było, aby Polska Grupa Szpiczakowa w tym czasie przekształciła się w konsorcjum, które posiadając już prawną osobowość, będzie mogło wystąpić z aplikacją o udział w tych badaniach.

 

• Ilu chorych w Polsce będzie objętych badaniami?

– Plany są takie, że w całym badaniu weźmie udział od 400 do 500 pacjentów. Myślę, że w Polsce obejmiemy nim większość tej grupy, ok. 300 pacjentów. Nie możemy zwlekać. Uważam, że jesteśmy u progu nie tylko wydłużania remisji w leczeniu szpiczaku, ale nawet dojścia do wyleczalności tej choroby.