Pierwsza taka Gala

MEDICUS 06/2011

Pierwsza taka Gala

26 maja w sali Filharmonii Lubelskiej wręczone zostały najwyższe odznaczenia lubelskiej Izby Lekarskiej Medale LIL.

Z racji jubileuszu Medalu – odznaczenia zostały przyznane po raz dziesiąty – uroczystość miała wyjątkowa oprawę. Dekoracja odbyła się podczas specjalnej, otwartej dla społeczeństwa Lublina, Gali, którą uświetnił swoim recitalem znakomity austriacki pianista, Ingolf Wunder. W tegorocznej edycji Medalu odznaczenia przyznano dr n. med. Barbarze Ćwiklińskiej, dr. n. med. Marianowi Wróblewskiemu oraz pośmiertnie Helenie Czuchrycie.

 O tym nietypowym wydarzeniu rozmawiamy z dyrektorem artystycznym Filharmonii Lubelskiej, Piotrem Wijatkowskim

 • Lubelska Izba Lekarska tegoroczną Galą Medalu LIL, uświetnioną znakomitym recitalem fortepianowym Ingolfa Wundera – otwartym dla mieszkańców Lublina –nawiązuje do bogatej tradycji mecenatu kultury sprawowanego przez społeczne elity. Czy dziś, w dobie profesjonalnych instytucji kultury, licznych firm impresaryjnych, takie inicjatywy mają rację bytu?

– Absolutnie, tak! We wszystkich krajach o wysoko rozwiniętej kulturze muzycznej (szczególnie w Niemczech, Austrii i Francji ) przedstawiciele klasy średniej współuczestniczą w wydarzeniach artystycznych, nie tylko jako odbiorcy, ale również dając aktywne wsparcie promotorom tzw. sztuki wysokiej. W dobie zalewającej nas, głównie poprzez media, tandety, tego typu inicjatywy mają olbrzymie znaczenie kulturotwórcze dla lokalnych społeczności.

 • Recital Wundera można chyba śmiało zaliczyć do muzycznych wydarzeń roku w naszym mieście?

– Spotkanie z artystą tego formatu zawsze jest niepowtarzalnym przeżyciem. Biorąc pod uwagę fakt, że laureaci tak prestiżowych konkursów jak Konkurs Chopinowski zwykle stają się coraz trudniej dostępni, możemy się tylko cieszyć z obecności Wundera w naszym mieście. To rzeczywiście bardzo ważne wydarzenie.

 • Czy z tej inicjatywy może narodzić się trwalsza tendencja, „zdrowy snobizm” na inicjowanie i wspieranie wydarzeń kulturalnych przez elity naszego miasta?

– Szczerze mówiąc, bardzo na to liczę. Włączenie się elit w zdarzenia kulturalne ma olbrzymie znaczenie dla kształtowania gustów naszej publiczności, a nic nie wpływa lepiej na dobry smak, jak kontakt z najwybitniejszymi artystami. Jest to również ogromna szansa dla Lublina, który przecież nie będzie drugą „Doliną Krzemową”, ale może stać się ważnym w kraju i Europie ośrodkiem kultury i nauki.

(mp)

  

Ze względu na cykl wydawniczy „Medicusa” (26 maja kończyliśmy już druk czerwcowego wydania) fotoreportaż z uroczystej Gali Medalu LIL i sylwetki odznaczonych zamieścimy po wakacjach.