Szczepić czy nie szczepić?

MEDICUS 4/2011

Szczepić czy nie szczepić?

 Większość ludzi nie pamięta, jak wyglądały choroby zakaźne: błonica, krztusiec czy zapalenie mózgu w przebiegu odry, dlatego przeciwnikom szczepień tak łatwo manipulować danymi na ich temat. A przecież wirusy i bakterie są nadal w naszym środowisku i mogą spowodować pojawienie się chorób zakaźnych, o których zdążyliśmy już zapomnieć. – Zrezygnowaliśmy ze szczepienia przeciwko ospie prawdziwej i staramy się wycofać ze szczepień przeciwko polio – mówi dr Barbara Hasiec, ordynator Oddziału Chorób Zakaźnych Dziecięcych – ale musimy pamiętać, że poza Europą dzieci nadal chorują na polio. W ostatnich latach zdarzały się u nas ograniczone ogniska odry wśród dzieci romskich oraz wśród dzieci, które przyjechały z Bułgarii.

Dr B. Hasiec przypomina, że szczepionki są preparatami klinicznie przebadanymi pod względem bezpieczeństwa, mają potrzebne testy, a po zarejestrowaniu są nadal obserwowane. Odczyn poszczepienny też jest monitorowany, w razie potrzeby wycofuje się całą serię szczepionki. Bywają oczywiście pewne odczyny poszczepienne, ale nie można ich traktować jako powikłań. Każde dziecko przed szczepieniem musi być zbadane przez lekarza, a w razie wskazań może być stosowany indywidualny kalendarz szczepień.

Szczepienia dzielimy na obowiązkowe i zalecane. Szczepienia obowiązkowe dotyczą dzieci i młodzieży od urodzenia do 19 r.ż. i ułożone są w dokładnym kalendarzu szczepień, co roku aktualizowanym. Do szczepień obowiązkowych zaliczane są również szczepienia obowiązkowe osób narażonych w sposób szczególny na zakażenie, np. WZW typu B u osób wykonujących zawody medyczne, narażonych na zakażenie. Wszystkie szczepienia obowiązkowe finansowane są z budżetu ministerstwa zdrowia. Pacjent powinien być szczepiony w poradni lub w gabinecie szczepień w obecności lekarza i pielęgniarki, a w zasięgu ręki ma być zestaw p-wstrząsowy. Niezwykle ważną sprawą jest przechowywanie szczepionki, najlepiej w gabinecie szczepień. Szczepionka przechowywana niewłaściwie (m.in. w nieodpowiedniej temperaturze) może być nieskuteczna i dawać dodatkowo odczyny poszczepienne. Czynione są starania o wprowadzenie pewnych zmian w kalendarzu szczepień poprzez zamianę szczepionki z krztuśca pełnokomórkowego na acelularny krztusiec, który daje mniej niepożądanych odczynów, wprowadzenie szczepień przeciwko pneumokokom dla wszystkich dzieci do 2 r.ż., szczepień przeciwko ospie wietrznej, przeciwko meningokokom, które np. w krajach Europy Zachodniej są obowiązkowe.

Szczepienia zalecane nie są finansowane z budżetu państwa, ale z kieszeni rodziców. Nie są one tanie, cena waha się w granicach 150-300 zł, a w przypadku szczepionki HPV nawet do 500 zł za jedną dawkę. Szczepienia zalecane są nie mniej istotne dla dziecka niż szczepienie obowiązkowe i, jak mówi dr Hasiec, jest to najlepsza inwestycja w zdrowie dziecka. O tym muszą rodzice po prostu pamiętać. Jest to temat częściowo „wstydliwy” dla państwa i niezbyt chętnie nagłaśniany medialnie. Jednak niejednokrotnie widzimy, jak drogie prezenty są fundowane dzieciom z okazji urodzin, imienin czy komunii. Warto część tych pieniędzy przeznaczyć na zakup szczepionki zalecanej, jak m.in. przeciwko WZW typ A, pneumokokom, meningokokom, grypie, ospie wietrznej, biegunce rotawirusowej u dzieci do 6 miesiąca życia. Jedną z ostatnio zalecanych szczepionek jest szczepionka przeciwko HPV, która jest szczepionką przeciwnowotworową przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego, odpowiedzialnego za występowanie raka szyjki macicy, bardzo częstego nowotworu u kobiet.

Coraz częściej poruszanym problemem jest szczepienie osób dorosłych, a nawet w podeszłym wieku. Pamiętajmy, że przeciwciała po szczepieniu szczepionką inaktywowaną nie utrzymują się w naszym organizmie przez całe życie. Dlatego ludzie starsi mogą chorować na tężec czy krztusiec. Stąd zalecenie dla dorosłych, aby podawać szczepionkę Di-Per-Te co 10 lat, aby utrzymać odpowiedź obronną organizmu.

Zaleca się też szczepienie przeciwko grypie, szczepienie jedną szczepionką przeciwko błonicy, krztuścowi i tężcowi, żółtaczce typu B (jeżeli pacjent nie był szczepiony wcześniej) oraz przeciwko pneumokokom – dostępną szczepionką polisacharydową. To ostatnie szczepienie jest o tyle ważne, że źródłem zakażenia są małe dzieci, które zakażają swoje babcie i dziadków, a nawet rodziców.

Jerzy Jakubowicz