Lekarz nie może być właścicielem apteki

Lekarz nie może być właścicielem apteki

z Wiesławą Wolińską, Wojewódzkim Inspektorem farmaceutycznym w Lublinie, rozmawia Jerzy Jakubowicz

 

 

• Jakie uprawnienia ma wojewódzki inspektor farmaceutyczny?

– Wydaje zgodę na otwarcie apteki i punktu aptecznego. Wstrzymuje na swoim terenie obrót lekami, jeżeli nie odpowiada on ustalonym wymogom jakościowym. Zwalnia ZOZ-y z obowiązku prowadzenia apteki szpitalnej. Zwalnia apteki z prowadzenia środków odurzających grupy I-IV i substancji psychotropowych grupy II-P. Jeżeli w czasie kontroli apteki zostaną stwierdzone jakieś uchybienia, wydaje polecenie usunięcia ich w określonym terminie. Zezwala na posiadanie w celach medycznych środków odurzających i psychotropowych przez ZOZ-y i lekarzy prowadzących praktykę lekarską. Wydaje opinię o przydatności lokalu przeznaczonego na aptekę, a także, w której z nich może być odbywany staż szkoleniowy.

 

• Czy na Lubelszczyźnie jest za dużo czy za mało aptek?

– Na pewno nie za mało, o ich liczbie decyduje wyłącznie prawo rynku. W Polsce, przy otwieraniu aptek muszą być tylko spełnione określone warunki prawne – odpowiedni lokal, wykwalifikowany personel: farmaceuta czy technik farmaceutyczny itp. Natomiast w niektórych krajach Unii są dodatkowe ograniczenia, np. związane w liczbą mieszkańców. Według stanu na grudzień 2010 mamy w naszym województwie 858 aptek, w tym w Lublinie i najbliższych okolicach 466.

 

• Czy lekarz może być właścicielem apteki?

– Spośród różnych zawodów tylko lekarz nie może być właścicielem apteki ze względu na możliwą sprzeczność interesów. Chyba że zrezygnuje z prawa wykonywania zawodu, w takiej sytuacji może oczywiście zostać właścicielem apteki. Natomiast bez ograniczeń właścicielami aptek mogą być członkowie rodziny lekarza.

 

• Czy inspektor farmaceutyczny sprawuje jakąś formę nadzoru nad pracą lekarza?

– W zasadzie nie. Inspektor wydaje jedynie zgodę na posiadanie w celach medycznych środków narkotycznych, wybranych psychotropowych w indywidualnych lub specjalistycznych, a także grupowych praktykach lekarskich. Natomiast w swoich zadaniach nie mamy kontroli recept wystawianych przez lekarzy, chyba że jakiś lekarz wypisuje olbrzymie ilości środków odurzających bez uzasadnienia, wówczas powiadamiamy Izbę Lekarską, a nawet organy ścigania.

 

• Czy narasta problem nadużywania środków odurzających?

– Nie mamy takich informacji, że problem się nasila. Docierają do nas oczywiście informacje np. o znalezieniu konopi czy innych podobnych środków przez policję, bo do naszych obowiązków należy unieszkodliwianie tego rodzaju środków i poddanie ich utylizacji.

 

• Jak pani ocenia jakość udzielanych świadczeń w aptekach naszego regionu?

– Z naszych kontroli wynika, że usługi farmaceutyczne są na wysokim poziomie, a personel aptek jest dobrze wykształcony.