Wyborcze dylematy

Wyborcze dylematy

Miało być po nowemu, będzie po… staremu

Podstawą demokracji jest decydowanie o sprawach publicznych poprzez głosowanie. Ta zasada obowiązuje także w korporacjach zawodowych, m.in. w naszej, lekarskiej. W wolnych społeczeństwach częstym problemem jest jednak niedostateczne zainteresowanie obywateli tą formą wyrażania swej woli. W efekcie niejednokrotnie zebrania wyborcze różnych gremiów nie dochodzą do skutku, gdyż zjawia się na nich zbyt mała liczba uprawnionych do głosowania. Innymi słowy, trudno jest osiągnąć kworum wyznaczone stosownymi przepisami, a niezbędne do ważności uchwał podejmowanych przez te gremia. Ten problem dotyczy także członków izb lekarskich, którzy na ogół niezbyt chętnie uczestniczą w statutowych zebraniach wyborczych. Jakie komplikacje organizacyjne i prawne są z tym związane, nie trzeba wyjaśniać. Są oczywiste.

W związku z tym od dłuższego czasu władze naszego samorządu przemyśliwały nad sposobami zaradzenia negatywnym skutkom niedostatecznej frekwencji podczas wyborów. Po dyskusji uznano, że dobrym rozwiązaniem będzie umożliwienie lekarzom – często osobom bardzo zapracowanym, głosowania w formie korespondencyjnej. Przygotowanie stosownych zmian w regulaminie wyborczym, które pozwoliłyby na tę formę wyborów już w przyszłym roku, Naczelna Rada Lekarska powierzyła Krajowej Komisji Wyborczej naszego samorządu. Jednak opracowanie takich zasad głosowania korespondencyjnego, które nie byłyby zbyt skomplikowane, a jednocześnie byłyby zgodne z obowiązującymi dotychczas regulacjami prawnymi naszej korporacji, okazało się poważnym wyzwaniem.

Jaki był finał? O to zapytaliśmy Annę Zmysłowską – członka Krajowej Komisji Wyborczej, reprezentującą Lubelską Izbę Lekarską.

– Moim zdaniem, wykonaliśmy wielką pracę i osiągnęliśmy satysfakcjonujący rezultat – stwierdziła. – Zdołaliśmy tak sprecyzować postanowienia regulaminu, że bez konieczności zmiany ustawy o izbach lekarskich głosowanie korespondencyjne stało się możliwe. Jakże wielkie zatem było moje zdziwienie, gdy NRL na swym czerwcowym posiedzeniu odrzuciła nasze propozycje zmian w regulaminie wyborczym. Oznacza to, że przyszłoroczne wybory do władz izb lekarskich przeprowadzone zostaną po staremu, bez możliwości głosowania korespondencyjnego. Oznacza to duży zawód dla wielu lekarzy, którzy liczyli na taką opcję i związane z nią korzyści w postaci sprawniejszego przebiegu wyborów i większego niż dotąd zaangażowania w sprawy samorządu ogółu naszego środowiska. Osobiście jestem tym bardziej zawiedziona decyzją NRL, że na podstawie przebiegu dyskusji, jaką przeprowadzili na ten temat członkowie Rady, można podejrzewać, iż pewna ich część nie zapoznała się odpowiednio wnikliwie z naszym projektem regulaminu i odrzuciła go, nie mając rozeznania w meritum sprawy. To smutne, ponieważ dobry i uzasadniony pomysł głosowania korespondencyjnego został odłożony do szuflady może nawet na lata.

Z relacji doktor Zmysłowskiej wynika jednak, że nie wszystkie nowe propozycje do regulaminu wyborczego zostały już odrzucone. Te sformułowane na ostatnim posiedzeniu Komisji w dniach 2 i 3 sierpnia br. w Oblasach koło Janowca będą dopiero przedmiotem obrad NRL we wrześniu. Uwzględniają one wnioski m.in. stomatologów, którzy zaproponowali, aby stworzyć możliwość organizowania mieszanych rejonów wyborczych dla lekarzy i stomatologów, gdyż niektórym dentystom wygodniej będzie brać udział w zebraniach wyborczych wspólnie z lekarzami, ale za to bliżej miejsca swego zamieszkania lub pracy, niż dojeżdżać często do odległych miejscowości. O utworzeniu mieszanych rejonów wyborczych decydować będą okręgowe rady lekarskie na wniosek zainteresowanych. Należy się spodziewać, że wpłynie to na podwyższenie frekwencji na zebraniach wyborczych. Podobny efekt ma dać tworzenie mniejszych rejonów wyborczych. Wedle projektu, minimalny rejon będzie mógł obejmować 25 lekarzy, co skróci trasy dojazdów. Liczniejsze rejony, obejmujące na przykład jeden szpital, będą oczywiście nadal istniały. Które z propozycji zatwierdzi NRL, okaże się już wkrótce.

Życie nie znosi próżni, dlatego należy oczekiwać, że w przyszłości katalog form głosowania będzie większy. Oprócz wspomnianego głosowania korespondencyjnego pojawi się zapewne możliwość głosowania przez odpowiednio uprawnionego przedstawiciela oraz przez Internet. Na koniec należy jeszcze wspomnieć, że projekt zmian w regulaminie wyborczym zawiera również doprecyzowane zasady odwoływania osób funkcyjnych w naszym samorządzie. Dotychczasowe przepisy z tego zakresu nie były wystarczająco jasne.

Edward Dmoszyński