Odeszli

Odeszli…

Dr med. Maria Markiewicz
(1928­2008)

23 lutego 2008 r. po ciężkiej chorobie zmarła dr med. Maria Markiewicz z domu Wajdalińska. Pochowana została w Lublinie na cmentarzu przy ul. Lipowej.
Dr Maria Markiewicz urodziła się 2 stycznia 1928 r. w Lublinie. W czasie okupacji hitlerowskiej, aby uniknąć wywiezienia na roboty przymusowe do Niemiec, została uczennicą szkoły hotelarskiej, równocześnie ucząc się na tajnych kompletach u ss. urszulanek. W 1946 roku zdała maturę i rozpoczęła studia medyczne na Wydziale Lekarskim UMCS. Dyplom uzyskała pięć lat później. Przez całe swoje życie zawodowe aż do 1998 roku była pracownikiem naukowym Katedry i Kliniki Neurologii AM w Lublinie. Tam uzyskała I i II st. specjalizacji w zakresie neurologii. Pracę doktorską, poświęconą badaniom poziomu adrenaliny i noradrenaliny w moczu chorych po udarze mózgu, obroniła w 1964 r. i została za nią wyróżniona i nagrodzona.
Była autorem 42 prac naukowych ogłoszonych w krajowych i zagranicznych czasopismach specjalistycznych. Stała się wychowawcą nowego pokolenia neurologów, m.in. jako opiekun specjalizacji 15 lekarzy. Przez ponad 20 lat była wojewódzkim specjalistą ds. neurologii.
Jako osoba niezwykle odpowiedzialna często pełniła obowiązki zastępcy kierownika kliniki. W pracy uczynna, koleżeńska, chętnie przekazywała swoją wiedzę i umiejętności, życzliwie służyła radą i pomocą. Szanowana i lubiana przez współpracowników, bardzo ceniona, była lekarzem wielkiego serca, zawsze otwarta na potrzebujących. Dobro chorego było dla niej najwyższym prawem. Cieszyła się ogromnym zaufaniem i sympatią pacjentów.
Oddana całym sercem rodzinie, kochająca żona, matka i babcia, znajdowała czas na realizację swoich wszechstronnych zainteresowań. Uwielbiała książki; pasjonowały ją opracowania podróżnicze i biograficzne. Kochała przyrodę, szczególnie polskie góry i morze. Otaczała się zwierzętami, zawsze towarzyszyły jej ukochane psy.
Marysia była człowiekiem niezwykle prawym, dobrym, otwartym, przyjaznym ludziom. Bardzo prostolinijna i bardzo skromna a przy tym niezwykle pracowita. Przeszła przez życie, czyniąc dobro, i taka pozostanie w naszej pamięci.   

Koleżanki i koledzy